Rolnicy nie chcą dopłacać

Sposobów rozwiązania problemów, z jakimi borykają się rolnicy, próbowano znaleźć podczas spotkania w Kłecku. Zebranie poprowadził starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski, a gościli m.in. posłowie i przedstawiciele Agencji Rynku Rolnego oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.



Na spotkanie do Domu Kultury w Kłecku, zorganizowane przez starostwo powiatowe, Gminny Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych oraz Związek Zawodowy Rolnictwa - Samoobrona Powiatu Gnieźnieńskiego przyjechało ponad 300 rolników. Zaproszenie przyjęli posłowie z regionu: Paweł Arndt, Tadeusz Dębicki, Zbigniew Dolata i Józef Pilarz, posła Tadeusza Tomaszewskiego reprezentował kierownik jego biura. Obecni byli ponadto Ryszard Napierała - prezes Wojewódzkiego Związku Rolników Kółek i Organizacji Rolniczych w Poznaniu, Piotr Skrzypniak - dyrektor poznańskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego i Tomasz Dutkiewicz - dyrektor oddziału regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Poznaniu.
Temat rolnictwa w takim powiecie jak gnieźnieński, gdzie znajduje się 4400 gospodarstw jest niezwykle ważny. Rolnicy specjalizują się w produkcji trzody chlewnej, hodowli bydła mlecznego, produkcji zbóż, roślin przemysłowych. Niestety, z powodu niskiej opłacalności produkcji zwierzęcej oraz suszy, jaka występowała przez kilka ostatnich lat, znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Jak przypomniał, rozpoczynając spotkanie, starosta Krzysztof Ostrowski, straty jakie rolnicy ponieśli w ubiegłym roku w uprawach kształtowały się na poziomie 35-52 procent. Susza wpłynęła znacznie na wzrost cen paszy. Utrzymujące się wysokie ceny wpływają natomiast dodatkowo na obniżenie opłacalności hodowli, przede wszystkim trzody chlewnej. Obecnie ceny żywca kształtują się na poziomie 2,90 do 3,06 zł za kilogram, przy czym cena, od której rolnik mógłby mieć jakiekolwiek zyski to 4,20 za kilogram.
Rolnicy oczekują od rządu konkretnych i szybkich rozwiązań, aby nie musieli nadal dokładać do produkcji i zadłużać się w bankach. Jak mówili ich przedstawiciele, spotkanie to miało służyć omówieniu sytuacji i rozmowy powinny być kontynuowane. Podziękowali przy tym staroście, że swoją kadencję rozpoczął od zajęcia się problemem rolnictwa.

Ewa Michalak