Stoi na stacji lokomotywa…

Przyszłość Gnieźnieńskiej Kolejki Wąskotorowej była tematem spotkania w siedzibie gnieźnieńskiego starostwa w dniu 15 września br. samorządowców z powiatów gnieźnieńskiego i słupeckiego, przedstawicieli Sekcji Kolejki Wąskotorowej przy Towarzystwie Miłośników Gniezna oraz Gnieźnieńskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego i Organizacji Turystycznej „Szlak Piastowski”. W spotkaniu wzięli również udział gnieźnieński Poseł PIS Zbigniew Dolata i Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego Przemysław Smulski.


Uczestnicy spotkania jednoznacznie określili, że koniecznością jest pozyskanie środków unijnych na rewitalizację kolejki przy wspólnym zaangażowaniu samorządów obu powiatów i gmin, przez teren których przebiega trasa kolejki. Starosta Gnieźnieński Jacek Kowalski podkreślił, że samorząd powiatowy wystąpił już o pierwsze pieniądze unijne na rewitalizację taboru kolejowego w wysokości 4,5 mln zł. W opinii Dariusza Michałowskiego zajmującego się na co dzień kolejką, jest to dobry początek, ale pieniędzy potrzeba pięć razy tyle, aby zrewitalizować obecne torowisko oraz dobudować nowe tory do ośrodka wypoczynkowego w Skorzęcinie.
Sporo gorzkich słów padło w kierunku Polskich Kolei Państwowych. Samorządowcy żalili się, na bardzo długi i trudny proces regulacji praw własności gruntów, przez które przebiega trasa kolejki. Jak zauważył Wicemarszałek Przemysław Smulski bez poparcia i lobbingu ze strony wielkopolskich posłów i senatorów w niniejszej sprawie problem ten nie zostanie rozwiązany. Wicestarosta Gnieźnieński Telesfor Gościniak dodał, iż z 99 km odcinka trasy kolejki tylko ok. 30 km jest naprawdę wykorzystywane. Gdyby PKP zdecydowały się przekazać w formie darowizny niepotrzebne torowiska, to za ich sprzedaż można by było wyremontować 30 km odcinek, który jest w użyciu. Osobnym problemem jak podkreślił Wicestarosta są dworce i niechęć samorządów do ich odkupienia z uwagi na konieczne nakłady finansowe na ich remont.
Wicemarszałek Smulski wskazał na celowość powołania związku gmin przy opracowaniu projektu rewitalizacyjnego a jednocześnie zapewnił, iż będzie przekonywał władze Polskich Kolei Państwowych, aby na podstawie umowy użyczenia przekazywały samorządom nieruchomości należące do kolejek wąskotorowych, gdyż tylko na takiej podstawie władze lokalne mogą się ubiegać o środki z Unii Europejskiej.
Przypomnijmy, historia gnieźnieńskiej kolejki sięga roku 1896, kiedy oddano pierwszy odcinek wówczas Witkowskiej Kolejki Powiatowej – z Gniezna przez Niechanowo, Arcugowo do Mielżyna – o długości 22,4 km. W tym samym roku zbudowano kolejne odcinki – z Niechanowa przez Witkowo do Powidza – długość 18,2 km oraz z Arcugowa do Kleparza - długość 13,7 km.
W roku 2001 zapadła decyzja o likwidacji gnieźnieńskiej kolejki. Jednakże dzięki zaangażowaniu jej miłośników a przede wszystkim tych, zrzeszonych w Sekcji Miłośników Kolei Towarzystwa Miłośników Gniezna oraz władz Powiatu Gnieźnieńskiego (powiat jest obecnie właścicielem taboru kolejowego GKW) udało się utrzymać ruch turystyczny w weekendy i zapobiec dewastacji zabytkowej kolejki.
Gnieźnieńska Kolejka Wąskotorowa, obok wolsztyńskiej, śremskiej i śmigielskiej, jest jedną z czterech działających na terenie Wielkopolski. W tworzonej obecnie Regionalnej Strategii Rozwoju Turystyki Województwa Wielkopolskiego znalazł się zapis o rozwoju na terenie województwa turystyki kolejowej.

Agnieszka Rzempała – Chmielewska