Odszedł Jan Paweł Wielki

"Papież Jan Paweł II powrócił do domu Ojca". Te słowa wypowiedziane przez arcybiskupa Leonardo Sandri około godz. 22 w sobotę, 2 kwietnia oznajmiły całemu światu, że umarł Ojciec Święty. Był wielkim człowiekiem, wybitnym Polakiem, jednym z największych ludzi epoki, Honorowym Obywatelem Miasta Gniezna. Był wielkim autorytetem, ojcem, nauczycielem życia i duchowym przewodnikiem. Jego charyzmatyczna posługa odmieniła losy świata, odcisnęła piętno na sposobie myślenia i postawach całej ludzkości. Dokonał wielkiego dzieła pojednania i zniesienia wielu barier dzielących narody i religie.

To tu w Gnieźnie, kiedy dwukrotnie przybywał z pielgrzymką do grobu Św. Wojciecha w roku 1979 oraz w 1997 r. nawoływał do duchowej jedności chrześcijańskiej Europy. Był prekursorem idei Zjednoczonej Europy - Europy równych szans dla wszystkich narodów.

Jednocześnie przypominał rodakom o wartościach uniwersalnych, o tym co w życiu jest naprawdę ważne. Uczył swoim przykładem miłości i poszanowania godności każdego człowieka. Dzięki Niemu każdy starał się być lepszym.

W dniu 3 czerwca 1997 roku u stóp gnieźnieńskiej Katedry Ojciec Święty wypowiedział następujące słowa: " Czyż nie można powiedzieć, że po upadku jednego muru, tego widzialnego, jeszcze bardziej odsłonił się inny mur, niewidzialny, który nadal dzieli nasz kontynent - mur, który przebiega przez ludzkie serca? Jest on zbudowany z lęku i agresji, z braku zrozumienia dla ludzi o innym pochodzeniu i innym kolorze skóry, przekonaniach religijnych, jest on zbudowany z egoizmu politycznego i gospodarczego oraz z osłabienia wrażliwości na wartość życia ludzkiego i godność każdego człowieka. Nawet niewątpliwe osiągnięcia ostatniego okresu na polu gospodarczym, politycznym, społecznym nie przesłaniają istnienia tego muru. Jego cień kładzie się na całej Europie. Do prawdziwego zjednoczenia kontynentu europejskiego droga jeszcze jest daleka. Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha."

Trudno wyrazić słowami pustkę, która pozostała po utracie ukochanego Papieża. Jego wielkość trafnie określił inny wybitny Polak Jan Nowak - Jeziorański: "Przejdzie do historii jako Jan Paweł Wielki, a może okazać się, że stał się największą postacią, jaką wydała Polska, największą nie tylko w skali naszego milenium, ale dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa".


arc