Z olimpiadą w tle

W sali kominkowej Młodzieżowego Domu Kultury, z okazji roku olimpijskiego i mającą się odbyć w Atenach olimpiadzie z gnieźnieńskimi olimpijczykami spotkał się gospodarz powiatu Jacek Kowalski oraz członek Zarządu Powiatu, Telesfor Gościnak.





Dziewiętnastu sportowców uhonorowanych zostało przez Starostę Gnieźnieńskiego Medalami Milenijnymi Zjazdu Gnieźnieńskiego - „Tak dobrze, jak sportowcy potrafią promować region czy miasto, nikt inny tego nie robi. Za to co robią dla nas należą im się słowa uznania i podziękowania To dobry pomysł by właśnie podczas tego spotkania to zrobić" - powiedział na początku imprezy Starosta Powiatu Gnieźnieńskiego Jacek Kowalski.

Władze powiatu, olimpijczyków i działaczy powitał prezes Gnieźnieńskiego Klubu Olimpijczyka, Jerzy Temczuk. W spotkaniu udział wzięła także honorowa członkini GKOl, Urszula Flinik, wdowa po Alfonsie Fliniku - olimpijczyku, trenerze, działaczu sportowym, a przede wszystkim wychowawcy rzeszy hokejowej młodzieży - „Mamy bogate tradycje olimpijskie i olimpijczyków -wychowawców wielu pokoleń sportowej młodzieży. Przybyli ci najstarsi jeszcze z Helsinek w 1952 roku - Jan Flinik, Maksymilian Małkowiak, Bronisław Pawlicki oraz reprezentanci kraju, powiatu i Gniezna podczas ostatniej olimpiady w Sydney w 2000 roku - Robert Grzeszczak, Rafał Grotowski i Piotr Mikuła" - powiedział prezes GKOl, J. Temczuk.

Gospodarz powiatu przyznał, że sport to dobra nauka tolerancji, wzajemnego zrozumienia i przyjacielskiej rywalizacji. - „Przez wiele lat podejmowane są działania na rzecz sportu. Jako pierwsi w Polsce przyjęliśmy strategię rozwoju kultury fizycznej. W ramach strategii kładziemy nacisk na inwestycje związane ze sportem, czego przykładem jest hala sportowa II Liceum Ogólnokształcącego. Co roku dzięki współpracy powiatu i gmin modernizujemy obiekty sportowe. W tym roku będziemy współuczestniczyli w finansowaniu obiektów sportowych w Gnieźnie - stadion ,,Mieszka", w Niechanowie i Witkowie. Będzie to ,,tercet" - gmina, marszałek województwa wielkopolskiego i powiat. Finansowo doceniamy także pracę lokalnych sportowców, trenerów, działaczy sportowych i nauczycieli wychowania fizycznego. Do tego dochodzą dotacje dla stowarzyszeń kultury fizycznej" - przyznał Jacek Kowalski.

Później nastąpiło wręczenie przez Starostę Jaceka Kowalski oraz Telesfora Gościnaka ,,medali milenijnych".

Z rożnych przyczyn na spotkanie nie mogli przybyć Kazimierz Dąbrowski, Henryk Flinik, Aleksander Ciążyński, Stanisław Wegnerski, Artur Mikuła i Robert Wittke. Ten ostatni jest jedynym gnieźnieńskim medalistą, a reprezentował kraj na paraolimpiadzie w Sydney. W imieniu odznaczonych podziękował Maksymilian Małkowiak, który przywołał wspomnieniami olimpiadę helsińską w 1952 roku. Przyznał on także, że jeśli nic się nie zmieni, to za 5 lat hokej na trawie w Gnieźnie nie będzie istniał, gdyż zabraknie ,,nowego narybku" w tej dyscyplinie sportu. Innego zdania być olimpijczyk z Sydney, Rafał Grotowski, który tak ,,czarno" nie widział sytuacji tej dyscypliny sportowej w ,,kolebce hokeja na trawie". - „Nie jest tak źle, jednak chciałbym się zwrócił o większą pomoc do władz miasta i powiatu, by przychylniejszym okiem spojrzeli na hokej. Wspólnie z Robertem Grzeszczakiem bardzo miło wspominamy Sydney, jeżeli chodzi o organizacje olimpiady. Australijczycy postarali się, by wszystko dopięte było na przysłowiowy ostatni guzik" - podkreśli R. Grotowski. Przewodniczący Komisji Kultury i Sportu Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, Jerzy Imbierowicz zaakcentował, że w ponad 100 letniej historii olimpizmu nowożytnego, ,,od Aten do Aten" - rejon gnieźnieński - ,,mała ojczyzna" też ma swój wkład - „Kiedy jeden z aktorów hollywoodzkich był na olimpiadzie w Rzymie, powiedział, że oddałby całą swoją karierę artystyczną, za jedną chwilę na olimpijskim podium. To była dla mnie najlepsza definicja olimpizmu" - zaakcentował przewodniczący.

Za promowanie olimpizmu w imieniu gnieźnieńskich sportowców prezes J. Temczuk wręczył Jackowi Kowalskiemu znaczek Polskiego Komitetu Olimpijskiego. ˙